Blog

Fotografia Otworkowa i sciezkami.pl
Blog

Fotografia Otworkowa i sciezkami.pl

Temat fotografii otworkowej (lub jak kto woli pinholowej) nie jest mi obcy od wielu lat. Co prawda nigdy nie budowałem sam swojego aparatu i nie wystawiałem go na kilku czy też kilkunastu dniowe naświetlanie ale miałem przyjemność pracować w ten sposób na kliszy. korzystałem wtedy z Zenita 12SD (Tak, tego samego modelu co 12XP) i światłomierza Leningrad 7, który o dziwo mimo swojego wieku mierzył idealnie ekspozycję. Dodatkowo miałem przygotowaną tabelę z przeliczeniem czasu w stosunku do "przysłony" jaką "posiadał" mój otworek. Dziś do tego celu służy mi mój stary Sony Nex5. Zapewne pojawią się głosy, że to już nie to samo, ze względu na wykorzystanie aparatu cyfrowego. Tak. W jakiś sposób trudno się z tym nie zgodzić. Jednak nie ukrywam, że mobilność i wygoda tego rozwiązania daj...
Leave no trace z “przymrużeniem” oka…
Blog

Leave no trace z “przymrużeniem” oka…

Na temat etyki Leave No Trace powstało już tyle artykułów, że nie ma sensu, abym ze swojej strony powielał te informacje. Mogę natomiast napisać coś na ten temat patrząc na całą filozofię z mojej perspektywy - z pespektywy biegacza amatora, który bardzo często wybiega poza oznaczone szlaki. Stare powiedzenie mówi - im dalej w las tym więcej butelek. Coś w tym jest. Nie raz się zdziwiłem tym, co zastałem w lesie. Jeszcze bardziej mnie zastanawia czy nie łatwiej by było takich czy innych śmieci wywieźć w przeznaczone do tego miejsca, niż wyrzucać je w środku lasu. Nie zapominajmy też o tym, że natura to nie tylko lasy, które odwiedzamy. Bałagan po sobie możemy zostawić dosłownie wszędzie. Ale do rzeczy… Przygotuj się i planuj z wyprzedzeniem Kiedy jadę pobiegać za miasto zaw...
Dzień dobry
Blog

Dzień dobry

"Dzień dobry" - słowa, które bardzo często padają na szlaku. Wbrew pozorom zwyczaj witania się po trasie nie jest zarezerwowany tylko dla gór. Kiedyś tak właśnie myślałem. Może dlatego, że szlaki górskie były bez mała jedynymi ścieżkami jakie dane mi było przemierzać, a na naszych okolicznych zazwyczaj nikogo nie spotykałem. Czy dziś ta sytuacja wygląda inaczej? Nieznacznie. Do tej pory rzadko udawało mi się spotkać na okolicznych szlakach turystów. Znacznie częściej są to rowerzyści czy też lokalni mieszkańcy. Ale nie ważne z kim - zawsze miło jest wymienić trochę uprzejmości po trasie. Miło jest nawet zatrzymać się na chwilę i porozmawiać. Zamienić kilka zdań o czymkolwiek. Patrząc na to wszystko z perspektywy wielu kilometrów przebytych przez Gorce, Pieniny, Bieszczady, Karkonosz...