Spacery po miastach

Spacery po Gdańsku

W katalogu jest 87 miejsc z opisami i zdjęciami. Spacer zaczniesz z jednego z punktów: Główne Miasto, Stare Miasto, Wyspa Spichrzów i Targ Węglowy.

Ułóż własny spacer

Trzy gotowe spacery

Dwie godziny i jeden pomysł na każdą trasę. Przystanki, opisy i zdjęcia są poniżej. Chcesz inaczej? Otwórz spacer w generatorze i zmień go.

Miasto, które pamięta

2 godz. 3,2 km 15 przystanków Start: Główne Miasto

  1. Fontanna Neptuna

    Dlaczego bóg morza pochylił głowę przed kamienicami na Długim Targu?

    Wyobraźcie sobie: początek XVII wieku, miasto postanawia uczcić swój związek z morzem i władzą królewską. Zgodnie z zamysłem burmistrza Schachmanna, figura Neptuna musi stać przodem do kamienic, w których zatrzymywali się polscy monarchowie, i chylić przed nimi głowę. Prace nad arcydziełem przeciągnęły się o prawie 30 lat z powodu wojen i śmierci twórcy Abrahama van den Blocke. Brązowy władca mórz waży 650 kilogramów, a wodę początkowo pompowano ze strychu Ratusza, więc fontanna działała tylko latem.

    Szalony fakt

    W 1936 roku z dekoracyjnej kraty fontanny usunięto polskie orły, ponieważ konserwatorzy pozostawiali na nich swoje sygnatury.

    Fot. Diego Delso, CC BY-SA 3.0

  2. 2 min pieszo · 180 m

    Kaplica Królewska

    Królewskie złoto poszło tu na sprawę, którą ukrywano przed całym miastem.

    Wyobraź sobie koniec XVII wieku: Gdańsk jest protestancki, a główny kościół Mariacki zamknięty dla katolików. Tutejsza wspólnota katolicka, działając niemal konspiracyjnie, postanawia zbudować własną świątynię. Pieniądze zostawił w testamencie prymas Andrzej Olszowski – 80 tysięcy złotych. Król Jan III Sobieski, pogromca Turków spod Wiednia, dołożył kolejne 20 tysięcy. I tak na oczach zdumionych protestantów, w ciągu zaledwie kilku lat (1678–1681), wyrosła ta okazała, barokowa kaplica. Miała być tylko tymczasowym schronieniem dla katolików, a okazała się arcydziełem na stulecia.

    Szalony fakt

    Pierwotnie była to kaplica 'tymczasowa', zbudowana na czas, gdy kościół Mariacki pozostawał w rękach protestantów.

    Fot. Diego Delso, CC BY-SA 3.0

  3. 1 min pieszo · 20 m

    Bazylika Mariacka

    Wyobraź sobie świątynię, której wieża urosła jako symbol zwycięstwa nad władzą rycerzy-zakonników.

    To nie tylko kościół, to prawdziwa „Korona Gdańska”. Proszę sobie wyobrazić, że w 1343 roku, gdy kładziono pierwszy kamień, rządzili tu Krzyżacy. Postawili twardy warunek: dzwonnica nie mogła być wyższa niż wieża ich zamku. To boleśnie uderzyło w ambicje mieszczan. Ale cierpliwość się skończyła. W trakcie wojny trzynastoletniej, między 1454 a 1466 rokiem, gdańszczanie na przekór zakazowi podwyższyli wieżę. To był zuchwały gest: odtąd to miasto dyktuje warunki. Tak mury świątyni stały się kamienną kroniką walki o wolność.

    Szalony fakt

    Krzyżacy zakazali budowy wieży kościelnej wyższej od ich zamku, aby podkreślić swoją władzę nad miastem.

    Fot. Gyddanyzc, CC0

  4. 8 min pieszo · 610 m

    Pomnik Tym co za polskość Gdańska

    Betonowe bloki, które skrywają zarówno historyczny dramat, jak i powojenny mit.

    Ten surowy monument przypomina wielki topór wbity w ziemię. Odsłonięto go w 1969 roku, by uczcić poległych za polskość Gdańska od rzezi z 1308 roku aż po koniec II wojny światowej. Historia okazała się jednak bardziej zawiła. W 2008 roku obok pojawiła się tablica, która podważa pierwotną ideę pomnika. Przypomina, że wymordowani przez Krzyżaków mieszczanie nie przejawiali propolskich postaw. Miasto było oblegane wspólnie przez wojska polskie i krzyżackie, a do tragedii doszło po zdradzie sojuszników. Tak pomnik stał się świadectwem nie tylko pamięci, ale i zmiennej propagandy.

    Szalony fakt

    W 2008 roku z inicjatywy lokalnych towarzystw umieszczono pod pomnikiem tablicę, która wprost nazywa jego pierwotną ideę 'manipulacją propagandową'.

    Fot. Osmar Valdebenito from Santiago, Chile, CC BY-SA 2.0

  5. 3 min pieszo · 210 m

    Kościół św. Jana

    Ta świątynia zaczęła się walić jeszcze za życia Szekspira, a jej wieży zakazali budować… Krzyżacy.

    W połowie XIV wieku stała tu tylko mała kaplica, o którą spierało się dwóch proboszczów. Spór rozstrzygnął sam komtur gdański i wkrótce zaczęła tu rosnąć potężna trójnawowa bazylika. W 1453 roku zakon krzyżacki własnym dekretem wstrzymał budowę wieży — obawiano się, że zbyt wysokie budynki w pobliżu zamku staną się zagrożeniem w razie buntu miasta. Jednak już podczas wojny trzynastoletniej, gdy Gdańsk wrócił do Polski, budowę kontynuowano. Ironią losu jest, że właśnie w ten sposób świątynia zyskała swój ostateczny gotycki kształt, który widzimy dziś.

    Szalony fakt

    Wschodnia ściana prezbiterium odchyliła się od pionu o prawie metr i w 1679 roku trzeba było postawić potężne przypory, aby nie runęła na wiernych.

    Fot. Julian Nyča, CC BY-SA 3.0

  6. 3 min pieszo · 240 m

    Pomnik Świętopełka Wielkiego

    Książę, który rzucił wyzwanie Krzyżakom i zbudował potęgę Gdańska.

    Przed wami nie tylko brązowa postać — to Świętopełk II, zwany Wielkim. Wyobraźcie sobie XIII wiek: władał tu, na Pomorzu Wschodnim, i to on nadał Gdańskowi prawa miejskie. W jego dłoni spoczywa właśnie ten akt, symbol niezależności. Książę zaciekle walczył przeciw potężnemu Zakonowi Krzyżackiemu, zachowując samodzielność tych ziem. Jego postać w pelerynie, z mieczem i tarczą, zdaje się mówić: to miasto zrodziło się wolnym.

    Szalony fakt

    W dniu odsłonięcia pomnika, 22 sierpnia 2010 roku, w Gdańsku świętowano dokładnie 750-lecie słynnego Jarmarku Dominikańskiego.

    Fot. Starscream, CC BY-SA 3.0

Pozostałe przystanki (9)
  1. 2 min pieszo · 130 m

    Bazylika św. Mikołaja

    Jedyny, który ocalał pośród płonącego morza starego Gdańska.

    Wyobraź sobie skrzyżowanie szlaków handlowych w 1185 roku: kupcy z całego świata zatrzymują się przy małym romańskim kościele. To początek historii, która potrwa przez wieki. W 1227 roku książę Świętopełk przekazuje świątynię dominikanom i wkrótce wrze tu życie intelektualne. To w tych murach w 1587 roku wręczono królowi Zygmuntowi III Wazie akt elekcji na tron. Później, w 1945 roku, przybyli tu ze Lwowa wypędzeni przez Sowietów mnisi, przywożąc cudowny obraz Matki Bożej Zwycięskiej, który znajduje się tu do dziś.

    Szalony fakt

    W czasie II wojny światowej, gdy żołnierze radzieccy spalili niemal całe historyczne centrum Gdańska, ten gotycki kościół cudem ocalał.

    Fot. Krzysztof Rakowski, CC BY-SA 3.0

  2. 1 min pieszo · 100 m

    Baszta na Podmurzu

    Powstała z popiołów, by opowiedzieć nam o sportowej pasji dawnego Gdańska.

    Wyobraź sobie XV wiek. Ta baszta, jedna z najstarszych w Gdańsku, była częścią potężnych murów obronnych okalających Główne Miasto. Jej los okazał się jednak dramatyczny: w 1945 roku, w wirze działań wojennych, baszta została niemal całkowicie zniszczona. Przez długie dekady leżała w gruzach, aż w 1997 roku odrodziła się w zupełnie nieoczekiwanej roli — swoje podwoje otworzyło tu muzeum, gdzie zamiast rycerskich zbroi głównymi eksponatami stały się puchary, rowery i piłki nożne.

    Szalony fakt

    W odrodzonej baszcie mieściło się Muzeum Sportu i Turystyki, które jednak zostało ostatecznie zlikwidowane pod koniec 2008 roku.

    Fot. Artur Andrzej, CC0

  3. 3 min pieszo · 200 m

    Pomnik króla Jana III Sobieskiego

    Jak lwowski król stał się symbolem Gdańska po tym, gdy sowiecka władza groziła przetopieniem go na Chmielnickiego.

    Ten brązowy król na wspiętym rumaku, spoglądający teraz na zachód z Targu Drzewnego, pamięta zupełnie inne krajobrazy. Stworzono go dla Lwowa, by strzegł miasta zwrócony twarzą na południowy wschód, skąd zawsze nadciągało niebezpieczeństwo. W 1944 roku nowe władze chciały przerobić monarchę na Bohdana Chmielnickiego, ale pomnik cudem przekazano Polsce. Tułał się po wilanowskim parku, podczas gdy Kraków i Wrocław toczyły o niego spór, aż w końcu znalazł swój nowy dom właśnie tu, w Gdańsku.

    Szalony fakt

    Oryginalne, brązowe tablice kartusza nigdy nie wróciły na swoje miejsce – najprawdopodobniej do dziś są zabetonowane w skrzyniach wewnątrz pomnika.

    Fot. Nemo, CC BY-SA 3.0

  4. 3 min pieszo · 260 m

    Pomnik Ofiarom Stanu Wojennego

    Szedł właśnie z pracy do domu, gdy dogoniła go kula reżimu.

    17 grudnia 1981 roku, zaledwie cztery dni po wprowadzeniu stanu wojennego, Antoni Browarczyk wracał z pracy. Na ulicach Gdańska panowało napięcie, ale nikt nie spodziewał się, że zwykła droga do domu okaże się tą ostatnią. To tutaj, na Targu Rakowym, padł strzał, który trafił go w głowę. Stał się pierwszą śmiertelną ofiarą nowego porządku w całej Polsce. Ten pomnik to nie tylko kamienna postać, ale milczące przypomnienie o losie przekreślonym w jednej chwili.

    Szalony fakt

    Antoni Browarczyk był pierwszą śmiertelną ofiarą stanu wojennego w całej Polsce.

    Fot. Fallaner, CC BY-SA 4.0

  5. 5 min pieszo · 350 m

    Dom Opatów Pelplińskich

    Tutejsza klatka schodowa skrywa biblijny dramat wyrzeźbiony w drewnie.

    Zatrzymajcie się przed tym portalem. Wyobraźcie sobie początek XVII wieku: nieznany architekt, być może sam Abraham van den Block, tworzy arcydzieło niderlandzkiego renesansu. Jednak najciekawsza historia zaczęła się później, w 1686 roku. Cystersi z Pelplina bardzo pragnęli mieć własny zajazd w Gdańsku, lecz prawo zakazywało zakonnikom posiadania domów w mieście. Uciekli się więc do fortelu: dogadali się z wojewodą pomorskim Władysławem Stanisławem Łosiem, który formalnie kupił kamienicę na siebie, ale w rzeczywistości trzymał ją dla mnichów. W ten sposób dom stał się tajną rezydencją zakonną na prawie półtora wieku, aż do kasaty opactwa.

    Szalony fakt

    Podczas remontu w 1912 roku oryginalne, XVII-wieczne dekoracje kamieniarskie były tak zniszczone, że zastąpiono je w całości wiernymi kopiami, a oryginały przepadły.

    Fot. Pumeks, Public domain

  6. 1 min pieszo · 90 m

    Kościół św. Józefa

    Jedyny gdański kościół ze ścianami podpartymi od zewnątrz, skrywający historię o ludziach spalonych żywcem.

    Za tymi murami modlono się, gdy wokół szalała Reformacja. Niegdyś stało tu leprozorium, później klasztor Karmelitów — „Białych Mnichów”, wypędzonych z Młodego Miasta. Marzyli o ogromnej, trójnawowej świątyni, lecz funduszy starczyło tylko na prezbiterium i jedną nawę. W marcu 1945 roku schroniło się tutaj ponad stu cywilów. Żołnierze Armii Czerwonej, nie szanując prawa azylu, wtoczyli beczki z płynem zapalającym i podpalili. Ludzie spłonęli wraz z dachami, sklepieniami i niemal całym wyposażeniem wnętrza.

    Szalony fakt

    27 marca 1945 roku sowieccy żołnierze spalili żywcem ponad 100 osób szukających schronienia w kościele, łamiąc prawo azylu.

    Fot. Starscream, CC BY-SA 3.0

  7. 1 min pieszo · 100 m

    Kościół św. Elżbiety

    Tutaj ogień II wojny światowej pozostawił wieżę bez jej ostrego hełmu.

    Wyobraźcie sobie średniowieczny Gdańsk: przytułek dla ubogich i chorych. To właśnie do niego pod koniec XIV wieku dobudowano kaplicę ku czci św. Elżbiety. Później, w 1417 roku, na jej miejscu wyrósł pełnoprawny gotycki kościół, który widzimy dziś. Jego losy gwałtownie odmieniła Reformacja: od 1557 roku stał się on na długo domem gdańskich kalwinistów, aż w XIX wieku władze miasta sprzedały go wojsku, zamieniając w kościół garnizonowy.

    Szalony fakt

    W marcu 1945 roku, pod koniec wojny, żołnierze Armii Czerwonej podpalili kościół wraz z przyległym szpitalem, niszcząc unikatowe organy Andreasa Hildebrandta z 1736 roku.

    Fot. Artur Andrzej, Public domain

  8. 4 min pieszo · 300 m

    Pomnik Kindertransportów

    Te dzieci zdążyły na pociąg, który ocalił je od śmierci, ale na zawsze rozdzielił z rodzicami.

    Wyobraźcie sobie rozbrzmiewający echem peron w 1939 roku. Cztery transporty między majem a sierpniem wywiozły 130 żydowskich dzieci z Wolnego Miasta Gdańska do Londynu. Ich rodzice, nie mogąc już opuścić zdominowanego przez antysemityzm miasta, patrzyli za odjeżdżającymi, wiedząc, że być może widzą swoje dzieci po raz ostatni. Twórca pomnika, Frank Meisler, sam był dziesięcioletnim chłopcem w jednym z tych transportów. Ocalał, a jego rodzice wkrótce zginęli z rąk hitlerowców. Jego rzeźba to nie tylko brąz — to jego własny dziecięcy ból i nadzieja, zaklęte na zawsze.

    Szalony fakt

    Rzeźbiarz Frank Meisler, twórca tego pomnika, był jednym ze 130 uratowanych dzieci — pozował do własnego dzieła z pamięci, jako dziesięcioletni chłopiec z walizeczką.

    Fot. LukaszKatlewa, CC BY-SA 3.0

  9. 5 min pieszo · 400 m

    Kościół Bożego Ciała

    Tutaj, w cieniu gotyckich murów, ukrywano się przed zarazą i szukano cudu uzdrowienia.

    Ten kościół zaczynał nie jako świątynia, ale jako przytułek dla odrzuconych – najpierw dla trędowatych, potem dla starych i samotnych. Pierwsza wzmianka o kaplicy obsługującej szpital pochodzi z 1385 roku. Wyobraźcie sobie średniowieczne miasto, gdzie za tymi murami znajdowali ostatnie schronienie ci, których się bano i stroniono. Skromna gotycka kaplica rozrastała się, przetrwała wojnę i oblężenia. Mocno uszkodzona w 1577 roku, świątynia została odbudowana, uzyskując obecną formę. Co ciekawe, od 1592 roku na długo stała się luterańskim kościołem parafialnym, co całkowicie odmieniło jej losy i architekturę.

    Szalony fakt

    W 1916 roku piorun uderzył prosto w wieżę kościoła, powodując znaczne uszkodzenia i wymuszając pilny remont zabytkowej budowli.

    Fot. Artur Andrzej, CC0

Otwórz w generatorze

Spacer we dwoje

2 godz. 3,3 km 14 przystanków Start: Główne Miasto

  1. Fontanna Neptuna

    Dlaczego bóg morza pochylił głowę przed kamienicami na Długim Targu?

    Wyobraźcie sobie: początek XVII wieku, miasto postanawia uczcić swój związek z morzem i władzą królewską. Zgodnie z zamysłem burmistrza Schachmanna, figura Neptuna musi stać przodem do kamienic, w których zatrzymywali się polscy monarchowie, i chylić przed nimi głowę. Prace nad arcydziełem przeciągnęły się o prawie 30 lat z powodu wojen i śmierci twórcy Abrahama van den Blocke. Brązowy władca mórz waży 650 kilogramów, a wodę początkowo pompowano ze strychu Ratusza, więc fontanna działała tylko latem.

    Szalony fakt

    W 1936 roku z dekoracyjnej kraty fontanny usunięto polskie orły, ponieważ konserwatorzy pozostawiali na nich swoje sygnatury.

    Fot. Diego Delso, CC BY-SA 3.0

  2. 1 min pieszo · 50 m

    Gdański Teatr Szekspirowski

    Dach, który rozsuwa się w trzy minuty, odsłaniając niebo nad sceną.

    Wyobraźcie sobie: rok 1635, Gdańsk. W tym miejscu stała Szkoła Fechtunku – pierwszy publiczny teatr w Rzeczypospolitej. Wędrowni aktorzy angielscy przybywali tu, by grać Szekspira dla tutejszej publiczności. Dzisiejszy teatr, zaprojektowany przez Włocha Renato Rizziego, naśladuje ducha tamtego pierwowzoru. Jego ciepłe, drewniane wnętrze ukryte jest za surową, ceglaną bryłą niczym skarb w kufrze. A największy cud to rozsuwany dach, który pozwala oglądać spektakle pod gołym niebem, dokładnie tak, jak w czasach Elżbiety I.

    Szalony fakt

    Nowoczesny gmach był pierwszym budynkiem teatru dramatycznego wzniesionym w Polsce od prawie 40 lat.

    Fot. Artur Andrzej, CC BY-SA 4.0

  3. 3 min pieszo · 220 m

    Brama Zielona

    Pałac, w którym nigdy nie zamieszkał żaden król.

    Wyobraźcie sobie: połowa XVI wieku, Gdańsk wznosi okazałą rezydencję dla polskich monarchów. To pierwszy w mieście przykład manieryzmu niderlandzkiego, stylu, który później nada miastu niepowtarzalne piękno. Budowali ją mistrzowie z Amsterdamu i Drezna, a cegły na mury przywożono jako balast w ładowniach statków z Holandii. Los jednak spłatał figla: królowie konsekwentnie omijali ten pałac. Jedyną koronowaną głową, która zatrzymała się tu przejazdem, była Maria Ludwika Gonzaga, przyszła żona dwóch królów – Władysława IV i Jana Kazimierza.

    Szalony fakt

    Do budowy użyto niespotykanie małych cegieł, które statki wiozły z Amsterdamu jako zwykły balast.

    Fot. 1bumer, CC BY-SA 3.0 pl

  4. 6 min pieszo · 440 m

    Brama Stągiewna

    Te bliźniacze wieże przetrwały oblężenie, którego nie powstrzymało nawet mleko.

    Wybudowane na początku XVI wieku dwie potężne wieże obronne zyskały przydomek 'Stągwie Mleczne' z powodu swojego charakterystycznego kształtu. Wyobraźcie sobie rytm życia na Wyspie Spichrzów: przez tę bramę ciągnęły niegdyś kupieckie wozy. Jednak najbardziej dramatyczny moment nadszedł w 1813 roku, kiedy podczas oblężenia Gdańska część bramy uległa zniszczeniu. Odbudowana, ucierpiała ponownie w 1945 roku — wówczas płomienie strawiły wszystkie wnętrza i zawaliły dachy. Od 1972 roku zadomowili się tu artyści, tchnąc w stare mury nowe, twórcze życie.

    Szalony fakt

    W 1945 roku pożar doszczętnie zniszczył wewnętrzne stropy, pozostawiając jedynie wypalone fasady, które później odbudowano.

    Fot. Rafał Konkolewski, Public domain

  5. 9 min pieszo · 640 m

    Brama Świętojańska

    Ta brama pamięta rycerzy, ale wita Was klasycystycznym obliczem, którego oni nigdy nie widzieli.

    Wyobraźcie sobie schyłek XIV wieku: tutaj, tuż przy wodzie, wyrosła niewielka brama strażnicza z ostrołukowym przejazdem. Rycerze dawno odeszli, a w XVI wieku straciła wojowniczego ducha, zamieniając się w gwarny dom z warsztatami. Wyobraźcie sobie stukot rzemiosł zamiast szczęku mieczy. Później brama przywdziała klasycystyczny mundur z frontonem. Podczas II wojny światowej spłonęła doszczętnie, ocalał jedynie starożytny ceglany przelot. Został on pieczołowicie wpleciony we współczesną odbudowę, przywracając miejscu pamięć o średniowiecznym początku.

    Szalony fakt

    Po całkowitym zniszczeniu w czasie wojny z bramy ocalał tylko jeden ceglany przelot z ostrą arkadą, który stał się podstawą jej nowego życia.

    Fot. Gorwiu, CC BY-SA 3.0

  6. 2 min pieszo · 160 m

    Kościół św. Jana

    Ta świątynia zaczęła się walić jeszcze za życia Szekspira, a jej wieży zakazali budować… Krzyżacy.

    W połowie XIV wieku stała tu tylko mała kaplica, o którą spierało się dwóch proboszczów. Spór rozstrzygnął sam komtur gdański i wkrótce zaczęła tu rosnąć potężna trójnawowa bazylika. W 1453 roku zakon krzyżacki własnym dekretem wstrzymał budowę wieży — obawiano się, że zbyt wysokie budynki w pobliżu zamku staną się zagrożeniem w razie buntu miasta. Jednak już podczas wojny trzynastoletniej, gdy Gdańsk wrócił do Polski, budowę kontynuowano. Ironią losu jest, że właśnie w ten sposób świątynia zyskała swój ostateczny gotycki kształt, który widzimy dziś.

    Szalony fakt

    Wschodnia ściana prezbiterium odchyliła się od pionu o prawie metr i w 1679 roku trzeba było postawić potężne przypory, aby nie runęła na wiernych.

    Fot. Julian Nyča, CC BY-SA 3.0

Pozostałe przystanki (8)
  1. 3 min pieszo · 240 m

    Pomnik Świętopełka Wielkiego

    Książę, który rzucił wyzwanie Krzyżakom i zbudował potęgę Gdańska.

    Przed wami nie tylko brązowa postać — to Świętopełk II, zwany Wielkim. Wyobraźcie sobie XIII wiek: władał tu, na Pomorzu Wschodnim, i to on nadał Gdańskowi prawa miejskie. W jego dłoni spoczywa właśnie ten akt, symbol niezależności. Książę zaciekle walczył przeciw potężnemu Zakonowi Krzyżackiemu, zachowując samodzielność tych ziem. Jego postać w pelerynie, z mieczem i tarczą, zdaje się mówić: to miasto zrodziło się wolnym.

    Szalony fakt

    W dniu odsłonięcia pomnika, 22 sierpnia 2010 roku, w Gdańsku świętowano dokładnie 750-lecie słynnego Jarmarku Dominikańskiego.

    Fot. Starscream, CC BY-SA 3.0

  2. 3 min pieszo · 230 m

    Baszta na Podmurzu

    Powstała z popiołów, by opowiedzieć nam o sportowej pasji dawnego Gdańska.

    Wyobraź sobie XV wiek. Ta baszta, jedna z najstarszych w Gdańsku, była częścią potężnych murów obronnych okalających Główne Miasto. Jej los okazał się jednak dramatyczny: w 1945 roku, w wirze działań wojennych, baszta została niemal całkowicie zniszczona. Przez długie dekady leżała w gruzach, aż w 1997 roku odrodziła się w zupełnie nieoczekiwanej roli — swoje podwoje otworzyło tu muzeum, gdzie zamiast rycerskich zbroi głównymi eksponatami stały się puchary, rowery i piłki nożne.

    Szalony fakt

    W odrodzonej baszcie mieściło się Muzeum Sportu i Turystyki, które jednak zostało ostatecznie zlikwidowane pod koniec 2008 roku.

    Fot. Artur Andrzej, CC0

  3. 3 min pieszo · 260 m

    Kościół św. Katarzyny

    W tym kościele sądził sam król, a piorun dwukrotnie przemeblowywał jego historię.

    Wyobraź sobie rok 1298: we wnętrzu młodego jeszcze kościoła sądy sprawuje Władysław Łokietek. To najstarszy kościół parafialny na Starym Mieście, ufundowany przez książąt Pomorza Gdańskiego. Przez blisko 400 lat należał do protestantów. Wieża przetrwała uderzenie pioruna w 1905 roku i straszliwy pożar w 1945, gdy runęły dachy i ołtarz główny. Ale najbardziej dramatyczny obraz to maj 2006 roku: ogień znów ogarnia dach, a strażacy podają sobie w łańcuchu zabytkowe obrazy i ikony, ratując je przed wodą i płomieniami.

    Szalony fakt

    Podczas pożaru w 2006 roku walący się dach cudem oparł się na stropie i nie przebił go, dzięki czemu wnętrze świątyni ocalało.

    Fot. Brosen, CC BY 2.5

  4. 2 min pieszo · 110 m

    Muzeum Nauki Gdańskiej (dawne Muzeum Zegarów Wieżowych)

    Tutaj, w sercu starego kościoła, bije najdokładniejszy mechaniczny zegar świata.

    • do środka z biletem

    Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie czas nie tylko płynie, ale żyje. Wchodzimy do wieży kościoła św. Katarzyny, którą ojcowie karmelici użyczyli na tę unikalną kolekcję. Muzeum powstało w 1996 roku dzięki niezwykłemu porozumieniu między władzami miasta, dyrekcją muzeum a zakonnikami. Zwożono tu mechanizmy z całej Polski – te, które przetrwały wojny i pożary, ale straciły swoje wieże. Tutaj dało im się drugi dom. Jednak to miejsce nie tylko chroni przeszłość; to właśnie tu konstruuje się przyszłość, tworząc najdokładniejsze zegary na planecie.

    Szalony fakt

    Pracownicy muzeum skonstruowali pierwszy na świecie zegar pulsarowy, który wykorzystuje sygnały z kosmosu i jest dokładniejszy od zegarów atomowych.

    Fot. Barbara Maliszewska, CC BY-SA 3.0 pl

  5. 4 min pieszo · 270 m

    Kościół św. Józefa

    Jedyny gdański kościół ze ścianami podpartymi od zewnątrz, skrywający historię o ludziach spalonych żywcem.

    Za tymi murami modlono się, gdy wokół szalała Reformacja. Niegdyś stało tu leprozorium, później klasztor Karmelitów — „Białych Mnichów”, wypędzonych z Młodego Miasta. Marzyli o ogromnej, trójnawowej świątyni, lecz funduszy starczyło tylko na prezbiterium i jedną nawę. W marcu 1945 roku schroniło się tutaj ponad stu cywilów. Żołnierze Armii Czerwonej, nie szanując prawa azylu, wtoczyli beczki z płynem zapalającym i podpalili. Ludzie spłonęli wraz z dachami, sklepieniami i niemal całym wyposażeniem wnętrza.

    Szalony fakt

    27 marca 1945 roku sowieccy żołnierze spalili żywcem ponad 100 osób szukających schronienia w kościele, łamiąc prawo azylu.

    Fot. Starscream, CC BY-SA 3.0

  6. 1 min pieszo · 90 m

    Dom Opatów Pelplińskich

    Tutejsza klatka schodowa skrywa biblijny dramat wyrzeźbiony w drewnie.

    Zatrzymajcie się przed tym portalem. Wyobraźcie sobie początek XVII wieku: nieznany architekt, być może sam Abraham van den Block, tworzy arcydzieło niderlandzkiego renesansu. Jednak najciekawsza historia zaczęła się później, w 1686 roku. Cystersi z Pelplina bardzo pragnęli mieć własny zajazd w Gdańsku, lecz prawo zakazywało zakonnikom posiadania domów w mieście. Uciekli się więc do fortelu: dogadali się z wojewodą pomorskim Władysławem Stanisławem Łosiem, który formalnie kupił kamienicę na siebie, ale w rzeczywistości trzymał ją dla mnichów. W ten sposób dom stał się tajną rezydencją zakonną na prawie półtora wieku, aż do kasaty opactwa.

    Szalony fakt

    Podczas remontu w 1912 roku oryginalne, XVII-wieczne dekoracje kamieniarskie były tak zniszczone, że zastąpiono je w całości wiernymi kopiami, a oryginały przepadły.

    Fot. Pumeks, Public domain

  7. 3 min pieszo · 240 m

    Pomnik króla Jana III Sobieskiego

    Jak lwowski król stał się symbolem Gdańska po tym, gdy sowiecka władza groziła przetopieniem go na Chmielnickiego.

    Ten brązowy król na wspiętym rumaku, spoglądający teraz na zachód z Targu Drzewnego, pamięta zupełnie inne krajobrazy. Stworzono go dla Lwowa, by strzegł miasta zwrócony twarzą na południowy wschód, skąd zawsze nadciągało niebezpieczeństwo. W 1944 roku nowe władze chciały przerobić monarchę na Bohdana Chmielnickiego, ale pomnik cudem przekazano Polsce. Tułał się po wilanowskim parku, podczas gdy Kraków i Wrocław toczyły o niego spór, aż w końcu znalazł swój nowy dom właśnie tu, w Gdańsku.

    Szalony fakt

    Oryginalne, brązowe tablice kartusza nigdy nie wróciły na swoje miejsce – najprawdopodobniej do dziś są zabetonowane w skrzyniach wewnątrz pomnika.

    Fot. Nemo, CC BY-SA 3.0

  8. 4 min pieszo · 260 m

    Baszta Słomiana

    Wieża, która mogła mieć prawdziwy słomiany dach, ale przechowywała ogień, zamiast się go bać.

    Ta ośmioboczna piękność z czerwonej cegły pojawiła się tu w drugiej połowie XIV wieku, by chronić średniowieczne mury Gdańska. Wyobraźcie sobie: jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od słomianej strzechy, którą pierwotnie był pokryty dach. Później wymieniono ją na trwalszą dachówkę. Najbardziej zaskakujące jest jednak wnętrze: w niewielkiej wieży mieścił się potężny magazyn prochu. Zbudowana jako reduta do długiej obrony, z czasem zamieniła się w olbrzymią beczkę prochu — iście słomiany zapał!

    Szalony fakt

    Grubość murów w dolnej części wieży dochodzi do czterech metrów — to dorosły człowiek leżący poziomo.

    Fot. Andrzej Otrębski, CC BY-SA 3.0

Otwórz w generatorze

Spacer-niespodzianka

1 godz. 55 min 3,4 km 13 przystanków Start: Główne Miasto

  1. Fontanna Neptuna

    Dlaczego bóg morza pochylił głowę przed kamienicami na Długim Targu?

    Wyobraźcie sobie: początek XVII wieku, miasto postanawia uczcić swój związek z morzem i władzą królewską. Zgodnie z zamysłem burmistrza Schachmanna, figura Neptuna musi stać przodem do kamienic, w których zatrzymywali się polscy monarchowie, i chylić przed nimi głowę. Prace nad arcydziełem przeciągnęły się o prawie 30 lat z powodu wojen i śmierci twórcy Abrahama van den Blocke. Brązowy władca mórz waży 650 kilogramów, a wodę początkowo pompowano ze strychu Ratusza, więc fontanna działała tylko latem.

    Szalony fakt

    W 1936 roku z dekoracyjnej kraty fontanny usunięto polskie orły, ponieważ konserwatorzy pozostawiali na nich swoje sygnatury.

    Fot. Diego Delso, CC BY-SA 3.0

  2. 6 min pieszo · 480 m

    Baszta Słomiana

    Wieża, która mogła mieć prawdziwy słomiany dach, ale przechowywała ogień, zamiast się go bać.

    Ta ośmioboczna piękność z czerwonej cegły pojawiła się tu w drugiej połowie XIV wieku, by chronić średniowieczne mury Gdańska. Wyobraźcie sobie: jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od słomianej strzechy, którą pierwotnie był pokryty dach. Później wymieniono ją na trwalszą dachówkę. Najbardziej zaskakujące jest jednak wnętrze: w niewielkiej wieży mieścił się potężny magazyn prochu. Zbudowana jako reduta do długiej obrony, z czasem zamieniła się w olbrzymią beczkę prochu — iście słomiany zapał!

    Szalony fakt

    Grubość murów w dolnej części wieży dochodzi do czterech metrów — to dorosły człowiek leżący poziomo.

    Fot. Andrzej Otrębski, CC BY-SA 3.0

  3. 4 min pieszo · 260 m

    Pomnik króla Jana III Sobieskiego

    Jak lwowski król stał się symbolem Gdańska po tym, gdy sowiecka władza groziła przetopieniem go na Chmielnickiego.

    Ten brązowy król na wspiętym rumaku, spoglądający teraz na zachód z Targu Drzewnego, pamięta zupełnie inne krajobrazy. Stworzono go dla Lwowa, by strzegł miasta zwrócony twarzą na południowy wschód, skąd zawsze nadciągało niebezpieczeństwo. W 1944 roku nowe władze chciały przerobić monarchę na Bohdana Chmielnickiego, ale pomnik cudem przekazano Polsce. Tułał się po wilanowskim parku, podczas gdy Kraków i Wrocław toczyły o niego spór, aż w końcu znalazł swój nowy dom właśnie tu, w Gdańsku.

    Szalony fakt

    Oryginalne, brązowe tablice kartusza nigdy nie wróciły na swoje miejsce – najprawdopodobniej do dziś są zabetonowane w skrzyniach wewnątrz pomnika.

    Fot. Nemo, CC BY-SA 3.0

  4. 3 min pieszo · 240 m

    Dom Opatów Pelplińskich

    Tutejsza klatka schodowa skrywa biblijny dramat wyrzeźbiony w drewnie.

    Zatrzymajcie się przed tym portalem. Wyobraźcie sobie początek XVII wieku: nieznany architekt, być może sam Abraham van den Block, tworzy arcydzieło niderlandzkiego renesansu. Jednak najciekawsza historia zaczęła się później, w 1686 roku. Cystersi z Pelplina bardzo pragnęli mieć własny zajazd w Gdańsku, lecz prawo zakazywało zakonnikom posiadania domów w mieście. Uciekli się więc do fortelu: dogadali się z wojewodą pomorskim Władysławem Stanisławem Łosiem, który formalnie kupił kamienicę na siebie, ale w rzeczywistości trzymał ją dla mnichów. W ten sposób dom stał się tajną rezydencją zakonną na prawie półtora wieku, aż do kasaty opactwa.

    Szalony fakt

    Podczas remontu w 1912 roku oryginalne, XVII-wieczne dekoracje kamieniarskie były tak zniszczone, że zastąpiono je w całości wiernymi kopiami, a oryginały przepadły.

    Fot. Pumeks, Public domain

  5. 1 min pieszo · 90 m

    Kościół św. Józefa

    Jedyny gdański kościół ze ścianami podpartymi od zewnątrz, skrywający historię o ludziach spalonych żywcem.

    Za tymi murami modlono się, gdy wokół szalała Reformacja. Niegdyś stało tu leprozorium, później klasztor Karmelitów — „Białych Mnichów”, wypędzonych z Młodego Miasta. Marzyli o ogromnej, trójnawowej świątyni, lecz funduszy starczyło tylko na prezbiterium i jedną nawę. W marcu 1945 roku schroniło się tutaj ponad stu cywilów. Żołnierze Armii Czerwonej, nie szanując prawa azylu, wtoczyli beczki z płynem zapalającym i podpalili. Ludzie spłonęli wraz z dachami, sklepieniami i niemal całym wyposażeniem wnętrza.

    Szalony fakt

    27 marca 1945 roku sowieccy żołnierze spalili żywcem ponad 100 osób szukających schronienia w kościele, łamiąc prawo azylu.

    Fot. Starscream, CC BY-SA 3.0

  6. 4 min pieszo · 270 m

    Muzeum Nauki Gdańskiej (dawne Muzeum Zegarów Wieżowych)

    Tutaj, w sercu starego kościoła, bije najdokładniejszy mechaniczny zegar świata.

    • do środka z biletem

    Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie czas nie tylko płynie, ale żyje. Wchodzimy do wieży kościoła św. Katarzyny, którą ojcowie karmelici użyczyli na tę unikalną kolekcję. Muzeum powstało w 1996 roku dzięki niezwykłemu porozumieniu między władzami miasta, dyrekcją muzeum a zakonnikami. Zwożono tu mechanizmy z całej Polski – te, które przetrwały wojny i pożary, ale straciły swoje wieże. Tutaj dało im się drugi dom. Jednak to miejsce nie tylko chroni przeszłość; to właśnie tu konstruuje się przyszłość, tworząc najdokładniejsze zegary na planecie.

    Szalony fakt

    Pracownicy muzeum skonstruowali pierwszy na świecie zegar pulsarowy, który wykorzystuje sygnały z kosmosu i jest dokładniejszy od zegarów atomowych.

    Fot. Barbara Maliszewska, CC BY-SA 3.0 pl

Pozostałe przystanki (7)
  1. 2 min pieszo · 110 m

    Kościół św. Katarzyny

    W tym kościele sądził sam król, a piorun dwukrotnie przemeblowywał jego historię.

    Wyobraź sobie rok 1298: we wnętrzu młodego jeszcze kościoła sądy sprawuje Władysław Łokietek. To najstarszy kościół parafialny na Starym Mieście, ufundowany przez książąt Pomorza Gdańskiego. Przez blisko 400 lat należał do protestantów. Wieża przetrwała uderzenie pioruna w 1905 roku i straszliwy pożar w 1945, gdy runęły dachy i ołtarz główny. Ale najbardziej dramatyczny obraz to maj 2006 roku: ogień znów ogarnia dach, a strażacy podają sobie w łańcuchu zabytkowe obrazy i ikony, ratując je przed wodą i płomieniami.

    Szalony fakt

    Podczas pożaru w 2006 roku walący się dach cudem oparł się na stropie i nie przebił go, dzięki czemu wnętrze świątyni ocalało.

    Fot. Brosen, CC BY 2.5

  2. 3 min pieszo · 260 m

    Baszta na Podmurzu

    Powstała z popiołów, by opowiedzieć nam o sportowej pasji dawnego Gdańska.

    Wyobraź sobie XV wiek. Ta baszta, jedna z najstarszych w Gdańsku, była częścią potężnych murów obronnych okalających Główne Miasto. Jej los okazał się jednak dramatyczny: w 1945 roku, w wirze działań wojennych, baszta została niemal całkowicie zniszczona. Przez długie dekady leżała w gruzach, aż w 1997 roku odrodziła się w zupełnie nieoczekiwanej roli — swoje podwoje otworzyło tu muzeum, gdzie zamiast rycerskich zbroi głównymi eksponatami stały się puchary, rowery i piłki nożne.

    Szalony fakt

    W odrodzonej baszcie mieściło się Muzeum Sportu i Turystyki, które jednak zostało ostatecznie zlikwidowane pod koniec 2008 roku.

    Fot. Artur Andrzej, CC0

  3. 3 min pieszo · 230 m

    Pomnik Świętopełka Wielkiego

    Książę, który rzucił wyzwanie Krzyżakom i zbudował potęgę Gdańska.

    Przed wami nie tylko brązowa postać — to Świętopełk II, zwany Wielkim. Wyobraźcie sobie XIII wiek: władał tu, na Pomorzu Wschodnim, i to on nadał Gdańskowi prawa miejskie. W jego dłoni spoczywa właśnie ten akt, symbol niezależności. Książę zaciekle walczył przeciw potężnemu Zakonowi Krzyżackiemu, zachowując samodzielność tych ziem. Jego postać w pelerynie, z mieczem i tarczą, zdaje się mówić: to miasto zrodziło się wolnym.

    Szalony fakt

    W dniu odsłonięcia pomnika, 22 sierpnia 2010 roku, w Gdańsku świętowano dokładnie 750-lecie słynnego Jarmarku Dominikańskiego.

    Fot. Starscream, CC BY-SA 3.0

  4. 3 min pieszo · 240 m

    Kościół św. Jana

    Ta świątynia zaczęła się walić jeszcze za życia Szekspira, a jej wieży zakazali budować… Krzyżacy.

    W połowie XIV wieku stała tu tylko mała kaplica, o którą spierało się dwóch proboszczów. Spór rozstrzygnął sam komtur gdański i wkrótce zaczęła tu rosnąć potężna trójnawowa bazylika. W 1453 roku zakon krzyżacki własnym dekretem wstrzymał budowę wieży — obawiano się, że zbyt wysokie budynki w pobliżu zamku staną się zagrożeniem w razie buntu miasta. Jednak już podczas wojny trzynastoletniej, gdy Gdańsk wrócił do Polski, budowę kontynuowano. Ironią losu jest, że właśnie w ten sposób świątynia zyskała swój ostateczny gotycki kształt, który widzimy dziś.

    Szalony fakt

    Wschodnia ściana prezbiterium odchyliła się od pionu o prawie metr i w 1679 roku trzeba było postawić potężne przypory, aby nie runęła na wiernych.

    Fot. Julian Nyča, CC BY-SA 3.0

  5. 2 min pieszo · 160 m

    Brama Świętojańska

    Ta brama pamięta rycerzy, ale wita Was klasycystycznym obliczem, którego oni nigdy nie widzieli.

    Wyobraźcie sobie schyłek XIV wieku: tutaj, tuż przy wodzie, wyrosła niewielka brama strażnicza z ostrołukowym przejazdem. Rycerze dawno odeszli, a w XVI wieku straciła wojowniczego ducha, zamieniając się w gwarny dom z warsztatami. Wyobraźcie sobie stukot rzemiosł zamiast szczęku mieczy. Później brama przywdziała klasycystyczny mundur z frontonem. Podczas II wojny światowej spłonęła doszczętnie, ocalał jedynie starożytny ceglany przelot. Został on pieczołowicie wpleciony we współczesną odbudowę, przywracając miejscu pamięć o średniowiecznym początku.

    Szalony fakt

    Po całkowitym zniszczeniu w czasie wojny z bramy ocalał tylko jeden ceglany przelot z ostrą arkadą, który stał się podstawą jej nowego życia.

    Fot. Gorwiu, CC BY-SA 3.0

  6. 9 min pieszo · 640 m

    Brama Stągiewna

    Te bliźniacze wieże przetrwały oblężenie, którego nie powstrzymało nawet mleko.

    Wybudowane na początku XVI wieku dwie potężne wieże obronne zyskały przydomek 'Stągwie Mleczne' z powodu swojego charakterystycznego kształtu. Wyobraźcie sobie rytm życia na Wyspie Spichrzów: przez tę bramę ciągnęły niegdyś kupieckie wozy. Jednak najbardziej dramatyczny moment nadszedł w 1813 roku, kiedy podczas oblężenia Gdańska część bramy uległa zniszczeniu. Odbudowana, ucierpiała ponownie w 1945 roku — wówczas płomienie strawiły wszystkie wnętrza i zawaliły dachy. Od 1972 roku zadomowili się tu artyści, tchnąc w stare mury nowe, twórcze życie.

    Szalony fakt

    W 1945 roku pożar doszczętnie zniszczył wewnętrzne stropy, pozostawiając jedynie wypalone fasady, które później odbudowano.

    Fot. Rafał Konkolewski, Public domain

  7. 5 min pieszo · 350 m

    Kościół św. Barbary

    Ta świątynia zaczęła się jako ostatnia przystań dla odrzuconych przez dżumę.

    Wyobraźcie sobie schyłek XIV wieku: za murami miasta, pośród bagien, powstaje szpital dla tych, których wszyscy się bali – zakaźnie chorych. Przy nim stoi maleńka kaplica. To stąd, z miejsca smutku i nadziei, wyrósł kościół św. Barbary. Przez stulecia przetrwał trzy pożary, przejście z katolicyzmu na luteranizm, magazyny napoleońskie i całkowite zniszczenie w 1945 roku. Podczas odbudowy celowo usunięto jedną nawę, by podkreślić gotycki trzon. To opowieść o tym, jak miejsce współczucia stało się symbolem niesamowitej żywotności.

    Szalony fakt

    W 1945 roku wieża kościoła runęła wraz z cennymi organami mistrza Hildebrandta, grzebiąc pod gruzami kilku żołnierzy sowieckich, którzy ukrywali się tam przed ostrzałem.

    Fot. Sławomir Milejski, CC BY-SA 3.0 pl

Otwórz w generatorze

Miejsca na początek

Miejsca z najpełniejszymi opisami i zdjęciami w naszym katalogu.

  • Dom Opatów Pelplińskich

    Tutejsza klatka schodowa skrywa biblijny dramat wyrzeźbiony w drewnie.

    Fot. Pumeks, Public domain

  • Pomnik Poległych Stoczniowców 1970

    Te trzy krzyże mogły nigdy nie powstać, gdyby nie desperacki opór jednej kobiety.

    Fot. Avi1111 dr. avishai teicher, CC BY-SA 3.0

  • Kościół św. Ducha

    Tu chorzy modlili się, leżąc w łóżkach, nie wychodząc z sali szpitalnej.

    Fot. Photographs by Radosław Drożdżewski (User:Zwiadowca21), CC BY-SA 4.0

  • Brama Żuławska

    Ta brama pamięta, jak Gdańsk szykował się na wojnę ze Szwecją, chowając się za ziemnymi wałami.

    Fot. Artur Andrzej, CC BY-SA 4.0

  • Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej

    Tutaj skończyła się komunistyczna Polska — i tutaj próbowała wrócić na czołgu.

    Fot. Adrian Tync, CC BY-SA 4.0

  • Kościół Świętej Trójcy

    Tutaj, za murami pamiętającymi modlitwy mnichów, kryje się 'Sąd Ostateczny' pędzla Hansa Memlinga.

    Fot. J.jazgarska, CC BY-SA 3.0 pl

  • Kościół Świętej Brygidy

    Wyobraź sobie królewski kondukt żałobny, który zatrzymuje się przy skromnej kaplicy pokutnic i na zawsze odmienia losy tego miejsca.

    Fot. Pankrzysztoff, CC BY-SA 3.0 pl

  • Kościół Bożego Ciała

    Tutaj, w cieniu gotyckich murów, ukrywano się przed zarazą i szukano cudu uzdrowienia.

    Fot. Artur Andrzej, CC0

  • Pomnik Kindertransportów

    Te dzieci zdążyły na pociąg, który ocalił je od śmierci, ale na zawsze rozdzielił z rodzicami.

    Fot. LukaszKatlewa, CC BY-SA 3.0

  • Kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

    Ten kościół zaczął się od kamienia przywiezionego z rzymskich katakumb.

    Fot. Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0

  • Pomnik Tym co za polskość Gdańska

    Betonowe bloki, które skrywają zarówno historyczny dramat, jak i powojenny mit.

    Fot. Osmar Valdebenito from Santiago, Chile, CC BY-SA 2.0

  • Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina

    Wyobraź sobie organy, które zamieniły szwajcarską katedrę na budynek dawnej elektrowni.

    Fot. Piotr 47, CC BY-SA 4.0

Ułóż własny spacer

Wybierz nastrój, czas i punkt startu. Trasa pojawi się na mapie, a każdy przystanek ma opis i zdjęcie.

Jaki masz nastrój? Możesz wybrać dwa
Ile spacerujemy?
Ukryte perełki

Teksty powstały na podstawie Wikipedii i innych otwartych źródeł, zdjęcia pochodzą z Wikimedia Commons: autor i licencja są podane przy każdym zdjęciu. Godziny otwarcia kawiarni i muzeów sprawdź na miejscu.